Projekt "Z Rodziną przez Gdańsk - Zabawy z legendą" dofinansowano ze środków Miasta Gdańska.

Archive for the ‘Uncategorized’ Category

LEGENDA O KUCHNI DOMINIKANÓW

poniedziałek, Grudzień 23rd, 2013

Kuchnia gdańskich dominikanów skrywa wiele tajemnic, jednak dla dzieci najbardziej interesujące jest, co kryją w sobie pierniki, że są tak smaczne :)

Szczególnie smaczne pierniki robił brat Walenty, a ich zaletą było to, że z każdym dniem robiły się coraz smaczniejsze. Jednak budziło to zazdrość innych cukierników. Jeden z nich – Ambroży postanowił pewnego dnia śledzić i podglądać brata Walentego, by poznać tajny składnik jego pierniczków. Wszedł na Basztę Jacka przylegającą do murów kuchni dominikanów i podglądał co też mnich dodaje do swojego przepisu. Jednak Walenty zorientował się, że ktoś go podpatruje. Udał więc, że do ciasta dodaje kasztany. Ambroży ucieszył się ze swojego podstępu i natychmiast upiekł całą masę pierników z dodatkiem kasztanów. Jakie było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że pierniki były twarde i niesmaczne. Za karę jego cukiernia upadła, a sam został wyrzucony z cechu cukierników. Natomiast baszta, zmieniła nazwę na „Patrz do kuchni”

Wspólnie zaczęliśmy zastanawiać się czy warto podglądać przez dziurkę od klucza?

d1

Krok 1 – Rozmawiamy o przyprawach dodawanych do piernika i po zapachu próbujemy odgadnąć co kryje się w pojemniczkach. Zapachowe niespodzianki łatwo przygotować – wystarczy do pojemników np. po jogurcie włożyć przyprawy jak anyż, goździki, cynamon, imbir, miód, gałkę muszkatałową i przykryć gazą.

d3

Zapachową pamięć ćwiczymy podając kubeczek, mówiąc co się w nim kryje i wąchając. Można również zajrzeć do środka i zobaczyć jak wygląda dana przyprawa. Zabawa rozwijająca zmysł węchu…nie tylko u dzieci :)

d4

Krok 2 – nawiązując do legendy na dużym arkuszu papieru rysujemy dziurkę od klucza, przez którą można zajrzeć do klasztornej kuchni, reszta to „drzwi”, które postanowiliśmy udekorować piernikowymi wzorami. Do tego celu wykorzystujemy foremki do ciastek, których kształty odrysowujemy na papierze:

d5

…pomocna dłoń rodzica przyda się by przytrzymać foremkę…

d6

…lub wspólnie odrysować kontur ołówkiem…

d7

…obrysowanie gotowego konturu flamastrem uczy precyzji i gimnastykuje dłoń.

d8

Ku przestrodze w dziurce od klucza rysujemy kasztany! (dla ambitnych, na dłuuuugie, zimowe wieczory: można z dzieckiem narysować zakonników przy pracy, jak wsypują kasztany do miski z piernikową masą, jednocześnie opowiadając co rysujemy i zachęcając by dziecko dorysowało różne szczegóły)

d9

Na koniec kolorujemy piernikowe kształty (wspaniale sprawdzą się tu zmywalne flamastry, lub intensywne kolory kredek np. pasteli olejnych)

d10

Krok 3 – czas udekorować PIERNIKI!!! :)

d11

Pierniki przygotowujemy wcześniej. Ponieważ nie jest to sekret, zdradzamy przepis :)

Składniki:
0,5kg – 0,7kg mąki
1/2 kostki masła Kasia + 1 łyżka zwykłego masła
3 łyżki miodu
0,5 szklanki brązowego cukru lub cukru pudru
1 op. cukru wanilinowego
3 żółtka
białko ubite z 3 jajek
2 łyżeczki sody
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
Wymieszać wszystkie składniki podane w przepisie – zagnieść je ręką.
Trzeba uważać na mąkę. Jeśli dodamy jej mało na początku ( ok 0,5kg) to na pewno trzeba będzie dodać jej trochę w trakcie zagniatania. Jeśli mąki będzie za dużo to ciasto może wyjść zbyt zwarte. Dlatego lepiej dodać trochę mniej i dodawać stopniowo w trakcie zagniatania.
Ciasto powinno być elastyczne, lekko klejące, ale zwarte w kulę.
Można odcinać kawałki kuli z ciasta i rozwałkowywać je na stolnicy posypanej mąką.
Z rozwałkowanego ciasta wycinać kształty i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w nagrzanym piekarniku 10 minut przy temperaturze 180 stopni na termoobiegu.
Smacznego!
Pierniczki można udekorować gotowymi ozdobami, do kupienia w każdym sklepie spożywczym lub internecie. Polecamy też domowej roboty lukry i kremy.

Gdy już wszystko jest gotowe zabieramy się do pracy!

… wybieramy pierniki…

d12

…i dekorujemy tak jak nam w duszy gra :) Zajęcie jest niezwykle angażujące :)

d13

d14

d15

d16

…warto więc pamiętać o kubku z piciem dla młodego adepta sztuki kulinarnej…

d17

… dekorowanie pierników naprawdę wciąga…..

d18

d19

… a efekty bywają olśniewające :)

d20

d21

…dorośli także nie pozostają w tyle…

d22

d23

d24

…a kolorowe pierniki cieszą oczy…

d25

…i podniebienia :)

d26

Dekorowanie pierników to wspaniała okazja do zabawy dla całej rodziny i doskonały pretekst do spotkania w gronie przyjaciół :)

Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i życzymy wielu radości na co dzień i od święta :)

d27

LEGENDA O GDAŃSKICH LWACH

wtorek, Grudzień 17th, 2013

Gdański herb przedstawia na tarczy hiszpańskiej złotą koronę na czerwonym tle i dwa równoramienne srebrne krzyże w słup niewchodzące w koronę. Dzieci miały nie łatwe zadanie żeby ułożyć herbowe puzzle i ozdobić na srebrno hiszpańskie krzyże.

Legenda mówi, że herb, z dwoma zwróconymi do siebie lwami, które patrzą na Złotą i Wyżynną Bramę stworzył kamieniarz Daniel. Był to wybitny rzeźbiarz, który szczególnie uwielbiał lwy, ale też kochał Gdańsk. Kiedy więc Rada Miasta postanowiła wykonać nowy herb na ratusz miasta, zwrócono się właśnie do Daniela.

Gdy odsłonięto nowy herb, jakież było zdziwienie ludzi, że lwy zwrócone są do siebie. Jednak mądry starzec zrozumiał intencję autora. Lwy wypatrywały z drogi królewskiej pomocy od króla kiedy zajdzie taka potrzeba by chronić miasto przed wrogiem. Niestety Polska została rozdarta i na ponad sto lat Gdańsk znalazł się na ziemiach pruskich. Jednak w końcu lwy i gdańszczanie doczekały się powrotu miasta do Polski.

c1

Krok 1 – Układamy wielkoformatowe puzzle. Łatwo je wykonać, wystarczy wydrukować obraz i podzielić go na równe części.

c2

My oczywiście zrobiliśmy puzzle z gdańskim herbem. Najpierw na „sucho”, a dopiero potem, każdy przykleił swój element.

c3

Krok 2 – Czas na precyzyjną, rzemieślniczą pracę – wyklejamy srebrem hiszpańskie krzyże…

c4

przy dużych puzzlach wymaga to nieco gimnastyki…

c5

… precyzji….

c6

i skupienia :) A co oznacza tajemniczy napis w dziwnym języku? Nec temere, nec timide („Bez strachu, ale z rozwagą”, dosłownie: „Nie zuchwale, nie bojaźliwie”).

c7

Krok 3 – „Oprawiamy” herb w srebrną ramę. My zastosowaliśmy srebrną taśmę samoprzylepną, ale z równym powodzeniem można ramę wykonać z folii aluminiowej przyklejanej klejem.

c8

Krok 4 – Wykonujemy pamiątkowe zdjęcie pracowitym gdańskim rzemieślnikom :)

c9

… w trakcie pozowania, warto żartami rozbawiać poważne grono…

c10

… można także poprosić dzieci, by zaryczały jak lew z Gdańskiego Herbu :)

c11

Krok 5 – wykonujemy małego lwa z przygotowanych wcześniej elementów. Doskonale sprawdzają się miękkie kolorowe „kartki” z samoprzylepnej pianki, szczególne te,  ze złotym brokatem. Szablon lwa wykonujemy na osobnej kartce, odrysowujemy na piance i wycinamy. Z gotowych elementów – głowa, tułów, łapki, dzieci układają lwa, którego po ułożeniu należy przykleić do piankowego arkusza.

c12

c13

c14

Teraz czas wykonać oczy (wykorzystaliśmy gotowe, ruchome oczka, ale równie dobrze, można oczy wykonać samodzielnie z guzików, koralików, lub odrysować je na sztywnym papierze)

c15

Pozostały nam już tylko wąsy (ze sznurków, wełny, muliny…) oraz nos (taśma, np. czarna izolacyjna)

c16

Gotowe!

c17

Krok 6 –  Zadania wymagające koncentracji i precyzji warto uzupełniać zabawami ruchowymi, które pozwolą się dzieciom odprężyć. W związku z tym zbudowaliśmy tunel i sprawdzaliśmy czy nasze lwy są zwinne i groźne. Zadanie polegało na przejściu przez tunel i bardzo groźnym i głośnym „ryknięciu”!!! przy wyjściu z tunelu.
W domu można wykorzystać rząd krzeseł lub stół nakryty kocem (dla ambitnych: można też wykorzystać kartony :)

c18

Zabawa w lwią gimnastykę – pochylamy tułów i ręce do ziemi, swobodnie kołyszemy rękoma, a podnosząc ręce do góry wydajemy z siebie przeciągły ryyyyyk :)

c19

Krok 7 – wspólnie sprzątamy po skończonej zabawie

c20

… a w nagrodę za piękną pomoc możemy się jeszcze pobawić w….. „Stary Niedźwiedź mocno śpi” :)

c21

LEGENDA O PANIENCE Z OKIENKA

wtorek, Listopad 26th, 2013

Panienka z okienka to właściwie fikcyjna postać literacka z powieści Jadwigi Łuszczewskiej. Jednak tak mocno kojarzy się z Gdańskiem, że nie mogliśmy pominąć jej osoby w naszym cyklu.

Pewnego dnia do Gdańska przybywa porucznik Kazimierz, który w oknie Bursztynowego Domu dostrzega piękną dziewczynę  - Hedwisię. Oboje zakochują się w sobie i chcą się pobrać. Jednak zazdrosny konkurent, u którego mieszka bursztynowa panienka, nie chce do tego dopuścić. Zamyka dziewczynę na strychu i za wszelką cenę chce rozdzielić zakochanych. Z okienka kamienicy, Hedwisia wypatrywała ciągle ukochanego i wierzyła, że uda się im być razem.

Jeśli macie ochotę spotkać bursztynową panienkę, to wybierzcie się o 13.03 pod Dwór Artusa. Tam codziennie ze szczytowego okna kamienicy przylegającej do Dworu wygląda piękna dziewczyna czekająca na Kazimierza.

Jeżeli macie ochotę zrobić w domu własną Hedwisię to zapraszamy do zabawy :)

b1

Krok 1 – Budujemy kamieniczkę z okienkiem

Najpierw fundamenty (w warunkach domowych można ustawić dwa krzesła). Trzeba zbudować dwa filary, do których przymocujemy okno. Chodzi o to, by móc przez nie wyglądać :)

b2

Potem zabieramy się za dekorację elewacji. Na dużym arkuszu papieru pakowego rysujemy zarys kamienicy i wycinamy okienko.

b3

Następnie zabieramy się za malowanie fasady. Dzieci wypełniają kontury jednolitym kolorem bibułki ćwicząc się w obsłudze kleju i gimnastykując paluszki w precyzyjnym przyklejaniu elementów. Obrys okna zrobiliśmy kolorem białym, natomiast pozostała część kamienicy jest niebieska.

b4

Po wypełnieniu konturów jednym kolorem, sprzątamy i przygotowujemy następny kolor (bibułkę tniemy w krążki wzdłuż rolki, a potem każdy krążek przecinamy na pół uzyskując fragmenty optymalnej wielkości do zdobienia elewacji :)

b5

b6

Gotową „fasadę” mocujemy taśmą klejącą do „fundamentów” :)

b7

Mamy już okienko, teraz czas na panienkę, która będzie przez nie wyglądała. A zatem do dzieła!!!

Krok 2 – Odrysowujemy dłonie i stopy naszych maluchów

…RYSUJEMY…

b8

b9

…WYCINAMY…..

b10

…PODZIWIAMY…

b11

..I DEKORUJEMY.

b12

Papierowe rączki i stópki warto podpisać imieniem dziecka oraz dopisać datę, a po skończonej zabawie można je schować do rodzinnego archiwum :)

Krok 3 – mamy ręce, mamy nogi… a gdzie głowa???

Do wykonania głowy potrzebujemy białą, papierową serewetkę, którą wypełniamy kulką waty i zawiązujemy na dole sznureczkiem.

b13

Na czubku głowy przyklejamy kawałek dwustronnej taśmy, do której doklejamy włosy – użyliśmy złotą serpentynę, która tworzy wspaniałe loki :) Można też wykorzystać paski bibułki, tasiemki, wełnę…

b14

Czas narysować buzię, oczy i nos.

b16

Krok 4 – sukienka

Gdy już głowa jest gotowa, z bibuły wycinamy szeroki pas – sukienkę i mocujemy sznurkiem do głowy

b17

Krok 5 – ręce i nogi

…w miejscu połączenia głowy i sukienki mocujemy dwa dość długie sznurki…

b15

…dziurkaczem wycinamy dziurki w rączkach i stopkach i przywiązujemy do sznureczków.

A oto Panienka w pełnej krasie :)

b18

Krok 6 – czas wyjrzeć przez okienko!!!

To wspaniała okazja by zrobić pamiątkowe zdjęcie naszym maluchom… i również dołączyć je do rodzinnych archiwów :)

b19

LEGENDA O KRZEŚLE STOLEMA

środa, Listopad 13th, 2013

Z niezapowiedzianą wizytą do Gdańska, aż ze Skandynawii zawitał olbrzym Stolem. Kiedyś te olbrzymy żyły też na Pomorzu, ale z czasem musiały się przenieść.

W czasie kiedy gdańszczanie budowali największą ceglaną świątynię na świecie – Kościół Mariacki, Stolem postanowił odwiedzić miasto. Z daleka dostrzegł wieżę, która przypominała mu… stołek. Zmęczony podróżą postanowił na nim usiąść i odpocząć. Początkowo mieszkańcy się przestraszyli i wszyscy schowali się przed olbrzymem.

Jednak szybko okazało się, że ten dziwny gość nie ma złych zamiarów. Mieszkańcy Gdańska postanowili go ugościć, przygotowali wspaniałą ucztę, wyciągnięto z piwnic najlepsze zapasy jedzenia i picia. Kiedy wizyta dobiegła końca, Stolem podarował mieszkańcom kamienne figurki wyobrażające ptaki, gryfy, lwy czy krokodyle, a dzieciom przyniósł kamienne kule. Z pomocą olbrzyma umieszczono je na szczytach kamieniczek lub przed wejściami do gdańskich kamienic lub pałaców. Wieży kościoła również postanowiono nie podwyższać na wypadek kolejnych odwiedzin olbrzyma.

Spróbujmy więc razem z Dziećmi odtworzyć tą niezwykłą historię :)

Krok 1 – jak średniowieczni mieszkańcy Gdańska, zbudujmy wieżę dla Stolema!

My wykorzystaliśmy duże poduszki, które świetnie nadały się do budowania wieży. Po zabezpieczeniu folią malarską, okleiliśmy budowlę papierem, na której dzieci mogły swobodnie malować cegły, drzwi i okna wieży.

W domu proponujemy wykorzystać duże pudła kartonowe, które dla lepszego efektu można okleić papierem pakownym lub tak jak my, srebrnym papierem do pakowania prezentów.

a1

a2

a3

Krok 2 – Konstrukcja gotowa – można rysować!

a6

a5

a4

Krok 3 – W końcu odwiedza Nas strudzony Stolem – dzieci doskonale pokazują swoje emocje – zdziwienie, strach, ciekawość… Na początku dzieci uciekają, ale po chwili witają się z olbrzymem i sadzają go na wieży.

W roli Stolema – Różowa Pantera, ale można wykorzystać największego domowego pluszaka… lub samemu przebrać się za olbrzyma :)

a7

a8

Krok 4 – czas ugościć Stolema – szykujemy wyjątkowe danie. Wykorzystujemy tu rzeczy, które każdy ma w domu :)

a10

przygotowujemy masę solną według przepisu:

1 szklanka mąki

1 szklanka soli

0,5 szklanki wody

Masę zagniatamy i w ciągu 5 minut jest gotowa do zabawy :) Tak przygotowaną bazę kładziemy na plastikowe talerze

a9

a11

i dekorujemy za pomocą makaronu, fasoli, ziaren, kasz i tego wszystkiego co znajdziemy w domu :)

a12

a14

a13

voila!!! Można częstować gościa :)

Ewentualnie po wyschnięciu całej pracy, można nasze danie dodatkowo pomalować farbami

a19

Krok 5 – częstujemy olbrzyma

a16

Krok 6 – zachwycony gościnnością i najedzony olbrzym proponuje dzieciom wspólną zabawę

„Stary niedźwiedź mocno śpi…”

a17

 

a18

Krok 7 – Sprzątanie po zabawie to też fajna zabawa :)

a20

 

Każdy z nas może wykonać taką prostą potrawę :) Zabawa doskonale rozwija dziecięce rączki, a do tego stanowi świetną stymulację sensoryczną.

W prostszej wersji proponujemy wyciąć lub wyrwać z kolorowych gazet zdjęcia potraw i razem z dzieckiem nakleić je na talerze. To też doskonała okazja do rozmowy o tym co najbardziej lubimy jeść :)

Życzymy dobrej zabawy :)

LEGENDA O KRÓLU NEPTUNIE

poniedziałek, Listopad 4th, 2013

Witajcie szczury lądowe! Neptun i jego podwodne królestwo to doskonały temat do wspólnej ciekawej zabawy! Bogactwo morza, ze swoim złotym piaskiem, kolorowymi rybami i innymi morskimi stworami to ogromne pole do puszczenia wodzy fantazji i wyobraźni dziecięcej.

Na początek przypomnijmy kim był Neptun i co łączy go z Gdańskiem.

Według mitologii rzymskiej to bóg wód, chmur i deszczu, który jest odpowiednikiem greckiego boga morza Posejdona. Charakterystycznym atrybutem tego władcy jest trójząb – rodzaj broni używanej przez rybaków do polowania na duże ryby i ośmiornice. Neptunowi był on potrzebny do rozbijania skał i tworzenia źródeł.

Fontanna Neptuna to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Gdańska. Od 1633 r. stoi przed Dworem Artusa na ulicy Długiej. Inicjatorem jej powstania był burmistrz miasta Bartłomiej Schachmann, zaś rzeźba Neptuna nawiązuje do związków miasta z morzem.

Według jednej z gdańskich legend to właśnie Neptun przyczynił się do powstania słynnej gdańskiej nalewki Goldwasser. Oburzony, iż do fontanny wrzucane są monety, uderzył trójzębem w wodę i rozbił złoto w drobne płatki, które odtąd zdobią swym blaskiem wspaniały ziołowy likier.

1

Zaczynajmy więc naszą zabawę! Na początek trochę ruchu – budujemy morze dla Króla Neptuna. Można tu wykorzystać poduszki lub koce… i uważać przy bieganiu :) Potem dzieci zmieniają się w łódeczki, które spokojnie pływają po morzu, a gdy jest burza to stateczki uciekają do portu!!!

2

Gdy stateczki na dobre zacumują w porcie, czas na wspólną budowę niezwykłej wyspy Króla Neptuna!

Krok 1 – morska tafla (brystol lub inny duży papier, najlepiej recyklingowy, my użyliśmy kawałka starej niebieskiej tapety)  + wyspa np. tacka, pudełko lub inny element, który wygodnie i efektownie da się udekorować.

3

Krok 2 – baza to klej + bibułki, które zamieniły się w kolorowe wodorosty i rafę koralową + sucha galaretka spożywcza, która świetnie sprawdza się jako morski piasek. Można też użyć rzeczy znajdujących się w każdej kuchni jak kaszka manna, bułka tarta lub płatki owsiane

4

Krok 3 – dekorujemy nasz podwodny świat. Doskonale nadają się do tego drobne muszelki, błyszczące koraliki i małe kamyczki – można je wcześniej pomalować :) Warto też dodać mieszkańców wyspy – małe figurki stworków morskich- doskonale nadają się te wykonane z plasteliny oraz kolorowe rybki, wycięte z papieru.

5

… niewątpliwie zadanie jest zajmujące :)

6

A oto efekt – wyspa Króla Neptuna na bezkresnym morzu!!!

7

Krok 4 – Wyspa prawie gotowa, ale czegoś nam tu jeszcze brakuje… no tak STATKÓW!!! :)

8

9

10

11

13

14

A oto wielki finał … i początek zabawy w morskim królestwie Króla Neptuna

15

 

Zachęcamy Was do tworzenia własnych kolorowych wysp i podwodnych krain :) To doskonała zabawa na pochmurne jesienne popołudnia :)